<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Jeśli coś nie jest komercyjne nie jest też profesjonalne</title>
	<atom:link href="http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/</link>
	<description>Pragmatyzm kontrolowany</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2011 11:54:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>By: Waldek Kot</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/comment-page-1/#comment-34306</link>
		<dc:creator>Waldek Kot</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 17:11:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/?p=232#comment-34306</guid>
		<description>Jeszcze co do tego SAPa o którym wspominasz... Znam z własnego życia ciekawą sytuację (ale NIE dotyczy ona SAP-a), która jako żywo potwierdza, że czasem &quot;chwalenie się&quot; z używania technologii może być korzystne. Była sobie firma, która chciała wejść na giełdę. Pochwaliła się, że będzie używać technologii X. Analitycy giełdowi, przez pryzmat tej technologii odgadywali strategię tej firmy i dali jej dzięki temu wysokie rating&#039;i. Firma weszła na giełdę, jej notowania, dzięki wysokim ratingom, przez długi czas trzymały się mocno. Przedstawiciele tej firmy głośno i z uśmiechem przyznawali, że z nawiązką opłacało im się kupienie owej technologii X (z finansowego punktu widzenia dostali więcej niż kosztowała ich ta technologia), a umieszczenie o niej wzmianki w prospekcie emisyjnym było strzałem w 10...

;-)

Pozdrawiam,
Waldek Kot</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jeszcze co do tego SAPa o którym wspominasz&#8230; Znam z własnego życia ciekawą sytuację (ale NIE dotyczy ona SAP-a), która jako żywo potwierdza, że czasem &#8220;chwalenie się&#8221; z używania technologii może być korzystne. Była sobie firma, która chciała wejść na giełdę. Pochwaliła się, że będzie używać technologii X. Analitycy giełdowi, przez pryzmat tej technologii odgadywali strategię tej firmy i dali jej dzięki temu wysokie rating&#8217;i. Firma weszła na giełdę, jej notowania, dzięki wysokim ratingom, przez długi czas trzymały się mocno. Przedstawiciele tej firmy głośno i z uśmiechem przyznawali, że z nawiązką opłacało im się kupienie owej technologii X (z finansowego punktu widzenia dostali więcej niż kosztowała ich ta technologia), a umieszczenie o niej wzmianki w prospekcie emisyjnym było strzałem w 10&#8230;</p>
<p>;-)</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Waldek Kot</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Waldek Kot</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/comment-page-1/#comment-34305</link>
		<dc:creator>Waldek Kot</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 Nov 2008 17:03:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/?p=232#comment-34305</guid>
		<description>Cześć Łukasz,

Trochę mnie wywołałeś, bo jak wiesz, przynajmniej u paru z podanych producentów pracuję ;-) i płacą mi m.in. za sprzedaż oprogramowania (choć jak się kładę spać, to wolę myśleć, że płacą mi za zadowolenie Klienta i czas poświęcany na zgłębianie tajników technologii i przekazywanie tej wiedzy do Klientów...)

W pełni zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem - tym o rozwiązywaniu problemu. W pełni nie zgadzam się ze znakiem równości pomiędzy &quot;profesjonalny&quot; a &quot;komercyjny&quot;.

Co do mamienia, to robią to - czasem nawet bardziej &quot;mamiąco&quot; - także dostawcy rozwiązań open source. Skróty myślowe (ehh, te &quot;amerykańskie&quot; uproszczenia) i mierzenie wszystkiego jedną miarą nie są domeną tylko jednej strony...

Myślę, że dany produkt technologiczny musi dla danego Kupującego przedstawiać jakąś wartość w danym momencie czasu. Niekiedy tą wartością jest otwarty dostęp do kodu, czasem zaawansowane funkcje albo wsparcie techniczne przez 24h od dużej firmy. 

Zwłaszcza w kontekście tego co wspomniałeś o &quot;rodzeniu problemów&quot;, myślę, że przyznasz, że tak często podkreślana &quot;darmowość&quot; wielu rozwiązań OSS (bo ich to głównie dotyczy), bywa niczym innym, jak przesuwaniem kosztów w inne miejsce (np. z licencji na konsulting) i czas (z początku, na później, czyli etap utrzymania). Z finalnym kosztem (że użyję buzzword&#039;u TCO) rozwiązania bywa różnie.

Czy OSS może być profesjonalny ? Oczywiście, że bywa - Linux, Apache HTTP, Eclipse, Spring, ... Z tym, że nie należy z tego robić uogólnień, że każdy OSS jest ..., ani każdy komercyjny software jest ...

Sprawa jest bardzo skomplikowana i nie jest to wyłącznie kwestia (braku) reklamy, ani funkcjonalności (produkt to więcej niż funkcjonalność, bo oczekiwania != funkcjonalność)...

Moje trzy grosze....

Pozdrawiam,
Waldek Kot</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cześć Łukasz,</p>
<p>Trochę mnie wywołałeś, bo jak wiesz, przynajmniej u paru z podanych producentów pracuję ;-) i płacą mi m.in. za sprzedaż oprogramowania (choć jak się kładę spać, to wolę myśleć, że płacą mi za zadowolenie Klienta i czas poświęcany na zgłębianie tajników technologii i przekazywanie tej wiedzy do Klientów&#8230;)</p>
<p>W pełni zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem &#8211; tym o rozwiązywaniu problemu. W pełni nie zgadzam się ze znakiem równości pomiędzy &#8220;profesjonalny&#8221; a &#8220;komercyjny&#8221;.</p>
<p>Co do mamienia, to robią to &#8211; czasem nawet bardziej &#8220;mamiąco&#8221; &#8211; także dostawcy rozwiązań open source. Skróty myślowe (ehh, te &#8220;amerykańskie&#8221; uproszczenia) i mierzenie wszystkiego jedną miarą nie są domeną tylko jednej strony&#8230;</p>
<p>Myślę, że dany produkt technologiczny musi dla danego Kupującego przedstawiać jakąś wartość w danym momencie czasu. Niekiedy tą wartością jest otwarty dostęp do kodu, czasem zaawansowane funkcje albo wsparcie techniczne przez 24h od dużej firmy. </p>
<p>Zwłaszcza w kontekście tego co wspomniałeś o &#8220;rodzeniu problemów&#8221;, myślę, że przyznasz, że tak często podkreślana &#8220;darmowość&#8221; wielu rozwiązań <acronym title="Open Source Software">OSS</acronym> (bo ich to głównie dotyczy), bywa niczym innym, jak przesuwaniem kosztów w inne miejsce (np. z licencji na konsulting) i czas (z początku, na później, czyli etap utrzymania). Z finalnym kosztem (że użyję buzzword&#8217;u TCO) rozwiązania bywa różnie.</p>
<p>Czy <acronym title="Open Source Software">OSS</acronym> może być profesjonalny ? Oczywiście, że bywa &#8211; Linux, Apache <acronym title="HyperText Transfer Protocol">HTTP</acronym>, Eclipse, Spring, &#8230; Z tym, że nie należy z tego robić uogólnień, że każdy <acronym title="Open Source Software">OSS</acronym> jest &#8230;, ani każdy komercyjny software jest &#8230;</p>
<p>Sprawa jest bardzo skomplikowana i nie jest to wyłącznie kwestia (braku) reklamy, ani funkcjonalności (produkt to więcej niż funkcjonalność, bo oczekiwania != funkcjonalność)&#8230;</p>
<p>Moje trzy grosze&#8230;.</p>
<p>Pozdrawiam,<br />
Waldek Kot</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Łukasz Dywicki</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/comment-page-1/#comment-34299</link>
		<dc:creator>Łukasz Dywicki</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 17:56:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/?p=232#comment-34299</guid>
		<description>&lt;b&gt;Antoni&lt;/b&gt; - zależy czy chcesz wozić coś większego niż blondynka w koturnach. :) Tak na prawdę Porshe to trochę inny przykład. Posiadanie takiego auta jest wyznacznikiem prestiżu danej osoby i wysokiej pozycji. W przypadku firm nie ma zazwyczaj takiego podejścia. Nie kupuję się SAPa żeby móc się pochwalić nim konkurencji (a w takim celu zasadniczo kupuje się tak drogie auta). Jest tak, że im droższe auto jest tym bardziej ludzie chcą je mieć by móc się pokazać. Podczas gdy zazwyczaj konsument stara się kupić optymalnie (czyli tanio i dużo).

Żaden z tych samochodów nie jest profesjonalny.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><b>Antoni</b> &#8211; zależy czy chcesz wozić coś większego niż blondynka w koturnach. :) Tak na prawdę Porshe to trochę inny przykład. Posiadanie takiego auta jest wyznacznikiem prestiżu danej osoby i wysokiej pozycji. W przypadku firm nie ma zazwyczaj takiego podejścia. Nie kupuję się SAPa żeby móc się pochwalić nim konkurencji (a w takim celu zasadniczo kupuje się tak drogie auta). Jest tak, że im droższe auto jest tym bardziej ludzie chcą je mieć by móc się pokazać. Podczas gdy zazwyczaj konsument stara się kupić optymalnie (czyli tanio i dużo).</p>
<p>Żaden z tych samochodów nie jest profesjonalny.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Antoni Jakubiak</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/comment-page-1/#comment-34298</link>
		<dc:creator>Antoni Jakubiak</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 17:45:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/?p=232#comment-34298</guid>
		<description>A jaki samochód jest bardziej profesjonalny: Fiat Doblo czy Porsche 911?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A jaki samochód jest bardziej profesjonalny: Fiat Doblo czy Porsche 911?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Jafeth</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2008/11/19/jesli-cos-nie-jest-komercyjne-nie-jest-tez-profesjonalne/comment-page-1/#comment-34294</link>
		<dc:creator>Jafeth</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 19 Nov 2008 10:01:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/?p=232#comment-34294</guid>
		<description>Ja wypowiem się w kwestii systemów CMS i e-commerce bo w tym się specjalizuję. Uważam, że najnowsze wydania Joomla i Drupal to produkty, które śmiało można nazwać profesjonalne. Szczególnie Joomla od wersji 1.5 zrobiła olbrzymi kod jeśli chodzi o framework, API i całe zaprojektowanie systemu. 
Jest to doskonały system do uruchamiania na nim dowolnych serwisów. Fakt, że czasem do niektórych stron lepiej jest napisać dedykowany system ale to są nieliczne wyjątki i myślę, że ogromną większość z powodzeniem obsłuży Joomla i Drupal.

Podobnie z systemami e-commerce. Najnowsze wydania takich systemów jak Magento czy PrestaShop w pełni korzystają z technik obiektowości i wzorców projektowych i myślę, że o wiele wyprzedzają komercyjne produkty w tej dziedzinie.

Wystarczy też rozejrzeć się jakie koncerny korzystają lub przyczyniają się do rozwoju Joomli czy Magento...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja wypowiem się w kwestii systemów <acronym title="Content Management System">CMS</acronym> i e-commerce bo w tym się specjalizuję. Uważam, że najnowsze wydania Joomla i Drupal to produkty, które śmiało można nazwać profesjonalne. Szczególnie Joomla od wersji 1.5 zrobiła olbrzymi kod jeśli chodzi o framework, <acronym title="Application Programming Interface">API</acronym> i całe zaprojektowanie systemu.<br />
Jest to doskonały system do uruchamiania na nim dowolnych serwisów. Fakt, że czasem do niektórych stron lepiej jest napisać dedykowany system ale to są nieliczne wyjątki i myślę, że ogromną większość z powodzeniem obsłuży Joomla i Drupal.</p>
<p>Podobnie z systemami e-commerce. Najnowsze wydania takich systemów jak Magento czy PrestaShop w pełni korzystają z technik obiektowości i wzorców projektowych i myślę, że o wiele wyprzedzają komercyjne produkty w tej dziedzinie.</p>
<p>Wystarczy też rozejrzeć się jakie koncerny korzystają lub przyczyniają się do rozwoju Joomli czy Magento&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

