<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Comments on: Praca, rutyna i walka z zawodową codziennością</title>
	<atom:link href="http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/</link>
	<description>Pragmatyzm kontrolowany</description>
	<lastBuildDate>Wed, 28 Dec 2011 11:54:05 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=abc</generator>
	<item>
		<title>By: Praca, rutyna i walka z zawodową codziennością &#124; Blog Polishwords</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-35868</link>
		<dc:creator>Praca, rutyna i walka z zawodową codziennością &#124; Blog Polishwords</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 14 Feb 2009 00:17:16 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-35868</guid>
		<description>[...] gościnnie na blogu mam przyjemność zaprezentować tekst Łukasza Diwickiego.  Tekst ten pochodzi z 2007 roku, ale jest nadal [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] gościnnie na blogu mam przyjemność zaprezentować tekst Łukasza Diwickiego.  Tekst ten pochodzi z 2007 roku, ale jest nadal [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: zdanek</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-8736</link>
		<dc:creator>zdanek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jun 2007 19:47:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-8736</guid>
		<description>Dobry temat Łukaszu. Rutyna - straszna rzecz która prędzej czy później dopada i demotywuje.
Odpowiedź, a właściwie moje spojrzenie na problem znajduje się na moim deafblogu. W sumie to mój pierwszy post :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dobry temat Łukaszu. Rutyna &#8211; straszna rzecz która prędzej czy później dopada i demotywuje.<br />
Odpowiedź, a właściwie moje spojrzenie na problem znajduje się na moim deafblogu. W sumie to mój pierwszy post :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: Zyx</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-8229</link>
		<dc:creator>Zyx</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 23 May 2007 13:26:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-8229</guid>
		<description>Chciałbym zwrócić też uwagę na inny aspekt. Mianowicie chyba każdy programista ma jakieś swoje nawyki, że pewne rzeczy robi w taki, a nie inny sposób, jakąś bazę kodu, na podstawie której składa sobie projekty. Jedni mają coś autorskiego, inni korzystają z gotowych frameworków. Jednak człowiek im więcej korzysta z danego rozwiązania, tym bardziej myśli o tym, że to, co na początku wydawało się genialne, zaczyna przeszkadzać. W końcu znużony dotychczasowymi rozwiązaniami stwierdza: &quot;muszę zrobić coś nowego&quot; i to jest moment, kiedy z powrotem dostaje kopa. Aktualnie jestem właśnie w trakcie takiej zmiany &quot;przyzwyczajeń&quot;, rozkminiając Zend Framework, choć u mnie wygląda to w ten sposób, że co drugi komponent przepisuję od nowa :D. Cóż, zboczenie takie... :))).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Chciałbym zwrócić też uwagę na inny aspekt. Mianowicie chyba każdy programista ma jakieś swoje nawyki, że pewne rzeczy robi w taki, a nie inny sposób, jakąś bazę kodu, na podstawie której składa sobie projekty. Jedni mają coś autorskiego, inni korzystają z gotowych frameworków. Jednak człowiek im więcej korzysta z danego rozwiązania, tym bardziej myśli o tym, że to, co na początku wydawało się genialne, zaczyna przeszkadzać. W końcu znużony dotychczasowymi rozwiązaniami stwierdza: &#8220;muszę zrobić coś nowego&#8221; i to jest moment, kiedy z powrotem dostaje kopa. Aktualnie jestem właśnie w trakcie takiej zmiany &#8220;przyzwyczajeń&#8221;, rozkminiając Zend Framework, choć u mnie wygląda to w ten sposób, że co drugi komponent przepisuję od nowa :D. Cóż, zboczenie takie&#8230; :))).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: jaco</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-6822</link>
		<dc:creator>jaco</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2007 07:04:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-6822</guid>
		<description>Zgadzam sie z ukasbadu - jak sie ma dobry dzien i robota poprostu idzie to nie trzeba niczego wiecej do szczescia - sam fakt, ze sie robi a nie podziwia sufit cieszy tak bardzo, ze trudno oderwac sie od klawiatury nawet w celach fizjologicznych ;) 

A nowosci i rozwoj, nie bede powtarzac - to oczywiste...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zgadzam sie z ukasbadu &#8211; jak sie ma dobry dzien i robota poprostu idzie to nie trzeba niczego wiecej do szczescia &#8211; sam fakt, ze sie robi a nie podziwia sufit cieszy tak bardzo, ze trudno oderwac sie od klawiatury nawet w celach fizjologicznych ;) </p>
<p>A nowosci i rozwoj, nie bede powtarzac &#8211; to oczywiste&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: murwazy</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-6815</link>
		<dc:creator>murwazy</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 04 May 2007 06:13:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-6815</guid>
		<description>od rutyny sie nie ucieknie.

rozwiazaniem jest nauka nowych, ciekawych rzeczy :)
warunkiem koniecznym zeby sie w ogole chcialo jest zainteresowanie tematem, czyli programowanie musi byc jednoczesnie hobby - co ma swoje minusy, bo potrzeba jest odskocznia zeby nie zwariowac ;)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>od rutyny sie nie ucieknie.</p>
<p>rozwiazaniem jest nauka nowych, ciekawych rzeczy :)<br />
warunkiem koniecznym zeby sie w ogole chcialo jest zainteresowanie tematem, czyli programowanie musi byc jednoczesnie hobby &#8211; co ma swoje minusy, bo potrzeba jest odskocznia zeby nie zwariowac ;)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>By: ukasbadu</title>
		<link>http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/comment-page-1/#comment-6804</link>
		<dc:creator>ukasbadu</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 03 May 2007 23:59:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://blog.dywicki.pl/2007/05/04/praca-rutyna-i-walka-z-zawodowa-codziennoscia/#comment-6804</guid>
		<description>Sprawa jest chyba bardziej złożona. O ile zadania z którymi się zmagamy mają istotne znaczenie czy rutynę odczuwamy czy nie, o tyle dużo (przynajmniej u mnie) zależy od samopoczucia w danym dniu. Nie wiem właściwie od czego to zależy, ale czasem robota (nawet jeśli jest rutynowa) po prostu się klei, człowiek zapomina o jedzeniu, zapomina że bolą go już oczy, tylko koduje dalej. Jest też druga strona medalu, czasem zdarzy się nowy interesujący problem, a człowiek nie ma w danym momencie głowy do roboty, jest znudzony samym patrzeniem na IDE ... i równie dobrze mógłby pójść do domu, bo wie, że tego dnia nic sensownego nie stworzy. Tak więc, obawiam się, że to czy rutynę odczuwamy czy nie, jest wypadkową wielu czynników, chociaż zgadzam się że zadania do wykonania mają największe znaczenie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Sprawa jest chyba bardziej złożona. O ile zadania z którymi się zmagamy mają istotne znaczenie czy rutynę odczuwamy czy nie, o tyle dużo (przynajmniej u mnie) zależy od samopoczucia w danym dniu. Nie wiem właściwie od czego to zależy, ale czasem robota (nawet jeśli jest rutynowa) po prostu się klei, człowiek zapomina o jedzeniu, zapomina że bolą go już oczy, tylko koduje dalej. Jest też druga strona medalu, czasem zdarzy się nowy interesujący problem, a człowiek nie ma w danym momencie głowy do roboty, jest znudzony samym patrzeniem na IDE &#8230; i równie dobrze mógłby pójść do domu, bo wie, że tego dnia nic sensownego nie stworzy. Tak więc, obawiam się, że to czy rutynę odczuwamy czy nie, jest wypadkową wielu czynników, chociaż zgadzam się że zadania do wykonania mają największe znaczenie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

