Some of posts from this blog has been moved to dywicki.pl. You will be automatically redirected to new blog if you would submit comment.
New posts are published on dywicki.pl, this blog contains old content and it is not continued.

Niektóre posty z tego bloga zostały przeniesione do dywicki.pl. Zostaniesz automatycznie przekierowany jeśli bedzięsz chciał dodać komentarz.
Nowe posty sa publikowane na dywicki.pl, ten blog zawiera stare treści i nie jest kontynuowany.

Pomyłki i ja.

Filed under Śmieci by

Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tym, czy rzeczywiście mam rację. Chodzi mi o moje przekonania. Ostatnio, druzgodzący upadek Mojavi 4 dał mi sporo do myślenia.

Mam taki sposób bycia, że gdy się do czegoś przekonam staram się to poznać jak najlepiej oraz.. promuję? Nie wiem jak to dokładnie nazwać.
Czasami angażuję się w dyskusje, które przeradzają się w typowe walki. Nie chcę mówić, że narzucam swoje zdanie, bo staram się by nigdy tego nie robić.
Udało mi się kilka osób przekonać do Propela/Mojavi, ale czy zrobiłem to słusznie? Mam na myśli to, czy moje podejście jest “w porządku”? Czy w swym przekonaniu o nieomylności w stosunku do pewnych rzeczy nie przekraczam granic?

10 responses so far

10 Responses to “Pomyłki i ja.”

  1. nrm says:

    przekraczasz jak cholera :) każdy kij ma dwa końce :)

    A co do przekonania kogoś: skoro dał się przekonać, używa to znaczy, że mu to pasuje i jest dla niego uzyteczne więc wszystko gra.

  2. PeterJack says:

    Mnie kiedyś przekonałeś do propela za co jestem wdzięczny bo ułatwia robotę i przyśpiesza, że nie wiem.

    Pozdro

  3. vip says:

    Dopóki nie prowadzisz krucjat – jest ok ;-)

  4. Ja powiem tak, że “zamykasz się” w jakimś frameworku. Poznałeś agavi/mojavi stwierdziłeś, że jest fajny i koniec. Inne frameworki są be, sam przekonałeś mnie do agavi, stwierdziłem, że jest fajny, więc Cie posłuchałem, ale czytając niektóre posty na forum.php.pl jestem poprostu zdruzgotany. Jest tylko mojavi i koniec. Mojavi tamto, Mojavi to, też lubie mojavi/agavi, ale lubie także prado, nawet Zenda polubiałem.

    Nie odbierz mojego komentarza źle, poprostu piszę obiektywnie to co myśle :)
    pozdrawiam

  5. Diablos says:

    Ja powiem inaczej. Prawda jest jak dupa, kazdy ma swoja. Jesli kazda kolejna wymiana zdan, ktora teoretycznie ma byc dyskusja w praktyce wyglada tak, ze kazdy głosi swoje i nie slucha argumentow przeciwnika to nie ma to sensu.

    Przyznam sie szczerze, sam do niedawna mialem podobne podejscie do Ciebie… to co ja uwazam za dobre jest dobre i ciezko mnie bylo przekonac do czegos innego bo nie sluchalem.

    Jesli sam dochodzisz do wniosku, ze czasem przesadzasz, to bardzo dobrze, najlepszy krok do szerzenia horyzontow.

    A teraz przedyskutuj jeszcze raz sprawe Mojavi z jego zagorzałymi przeciwnikami. Ty ich nie przekonasz, ale moze warto posluchac co maja do powiedzenia :)

  6. Ace says:

    Popieram Splatch :P Mnie przekonal do propel’a! W zasadzie nie to ze mnie przekonal, wspomnial tylko. Przez weekend musze napisac importer dosyc skomplikoawnego pliku xml, i pomyslalem ze uzyje ORM’a… tylko jakiego. Splatch polecal propel’a i uzylem go! najpirw dluga walka z instalacja, pozniej z generowaniem schema.xml i integracja z moim FW. Udalo sie, zaraz siadam do pisania importera, ktory bedzie defakto jedna iwelka petla po kolejnych node’ach pliku xml, tworzeniem obiektow i przypisywaniem ich do siebie. Reszta zajmie sie propel… (We wszystkim mogl mi Splatch :P)

    Splatch – jestes najlepszy :D

    A teraz upomina sie o swoj % :P wiec z 5.7% moge mu dac :P Jakies tyskie :D

  7. Stary… mam to samo :)
    Zwłaszcza jak widzę, że lubie robią swoje rzeczy w toporny sposób to czasem “na siłę” zmuszam ich do zmiany i optymalizacji swych zachowan.
    Czy to dobrze, czy zle? Zle bo na siłę, ale przeważnie tacy “przekonani” są zadowoleni z czasem. :)

  8. rafcio says:

    Kiedyś usłyszałem takie stwierdzenie “Nie myli się tylko ten co nic nie robi” i bardzo mi się ono podoba. Nie raz wdałem się w dyskusję na grupach, w której trzeba było oddać honor. Na początku było to bardzo trudne. Czasami to jest brak świeżego spojrzenia, zbyt szybka i pobieżna analiza, a czasami nawet lenistwo.
    Należę do osób eksperymentujących tzn. język + filozofia = całość , jeśli ktoś czegoś używa to chce wiedzieć dlaczego. Ponieważ lubię tę metodykę i szukam rozwiązań inżynieryjnych to z góry zakładam ryzyko pomyłki (jednostronność, kontekstowość, etc.). Trochę czasu zajęło mi nabranie pokory.

  9. Zyx says:

    Umiejętność przyznawania się do porażek jest bardzo ważna. Sam pamiętam dyskusję sprzed 1,5 roku nt kierunku, w jakim powinien podążać Open Power Template. Broniłem wtedy programistycznego podejścia do szablonów, ale przeanalizowałem argumenty i dodałem dodatkowo to, o co prosili. Było warto i ani trochę tego kroku nie żałuję :). Zatem, choć wysłuchiwanie i szanowanie opinii innych może być ciężkie, daje też niezłe owoce. W końcu człowiek jest istotą społeczną… :)

  10. Pragmatyzm kontrolowany…

    Jakiś czas temu postanowiłem zmienić myśl przewodnią bloga. Zapewne nikt nie zauważył tego, że zniknął tekst “żubr powstaje z jęczmienia” na rzecz “Pragmatyzmu kontrolowanego”. Czym było to podyktowane? Ano tym by t…

Leave a Reply